Po blisko trzech tygodniach spędzonych w Afryce, w połowie marca 2025 r. wróciliśmy do Poznania. Była to ósma wyprawa zorganizowana w ramach Akcji „Oczy Afryki”, a druga w tym roku.
Pomimo wielu przeciwności losu doktor Maciej Matuszyński przywrócił wzrok pięćdziesięciu osobom, a doktor Izabela Rybakowska skonsultowała 500 pacjentów.
Od początku wyprawy prześladował nas pech. Najpierw, ze względu na stan zdrowia, nie mógł polecieć z nami jeden z okulistów, potem służby celne zatrzymały nasze bagaże, chcąc nałożyć na nie horrendalne cło. Po tygodniu codziennych wizyt na lotnisku i negocjacjach prowadzonych przez miejscowych biskupów odzyskaliśmy nasze bagaże i mogliśmy przystąpić do działania.
W Angoli spotkaliśmy się z wolontariuszem Fundacji – lek. med. Krzysztofem Łukasiewiczem. Pan doktor wraz z misjonarzem, ks. Edwardem Sito SVD, przemierzył całą Angolę, aby zakwalifikować osoby z zaćmą do operacji.
Z pewnością nie bylibyśmy w stanie działać, gdyby nie misjonarze, którzy pomogli nam na miejscu. To oni zadbali o całą logistykę i odebrali z lotniska nasze bagaże. Byli też naszymi tłumaczami, przewodnikami i pomocnikami we wszystkich działaniach.
Jeden z misjonarzy – ks. Krzysztof Ziarnowski – przywiózł swoich pacjentów na pace ciężarówki, przemierzając 820 km do szpitala w Kifangondo, gdzie odbywały się zabiegi. Dla tych ludzi była to jedyna szansa na odzyskanie wzroku. Podobna operacja w Angoli kosztuje 800 USD, a przeciętna miesięczna pensja wynosi 20 USD – pod warunkiem, że w ogóle ma się pracę. Następnego dnia po operacji, o 4.00 rano, pacjenci ks. Krzysztofa wyruszyli w drogę powrotną. Na szczęście nie zaskoczył ich po drodze deszcz, choć przebywaliśmy tam w porze deszczowej. Ta obfitowała w malaryczne komary, a w czasie naszego pobytu media donosiły o epidemii cholery. Angola to kraj, który po długiej wojnie domowej nadal nie został całkowicie rozminowany.
Pomimo wielu zagrożeń, od ponad ośmiu lat nasi wolontariusze – Izabela Rybakowska, Maciej Matuszyński oraz Ryszard Szymaniak (który ze względu na zły stan zdrowia nie mógł z nami polecieć, ale pomagał w przygotowaniach do wyprawy) – wyruszają w najodleglejsze zakątki świata, by przywracać wzrok. Zbadali tysiące pacjentów, a setkom z nich go przywrócili.
Pracowaliśmy już w Kamerunie, Republice Środkowoafrykańskiej, Tanzanii i Angoli. Do miejsc, do których – z powodu braku czasu – nie możemy dotrzeć, Fundacja „Redemptoris Missio” przekazuje zgromadzone środki. Misjonarze sprowadzają ze stolicy miejscowego lekarza, który przeprowadza operacje.
Do tej pory, dzięki Akcji „Oczy Afryki”, wzrok odzyskało 914 osób.
Justyna Janiec-Palczewska