Sprawozdanie z wyjazdu Magdaleny Paluch na misje medyczną do ośrodka Ayos w Kamerunie (05.12.2024-05.01.2025)
“Mam na imię Magda. Jestem dentystką z 20-letnim doświadczeniem…” – tak się wszystko zaczęło.
A teraz już wróciłam i to wszystko wydaje się wręcz nierealne. Ale bardzo pozytywnie nierealne.
Spędziłam miesiąc w Ayos w Kamerunie. Pomimo że okres mojego pobytu obejmował święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok (co było zresztą niesamowitym doświadczeniem), udało mi się przyjąć wielu pacjentów i pomóc wielu osobom. Wyposażenie gabinetu w przychodni było dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem – spodziewałam się większych trudności.
Pomimo że s. Celestyna Pudło, która prowadzi przychodnię, ma ogrom obowiązków, bardzo dbała o to, żeby niczego mi nie brakowało. Jestem również bardzo wdzięczna s. Amadeuszy, która prowadzi sierociniec w Ayos, oraz s. Karoli ze Zgromadzenia Pasjonistek – opiekowały się mną i dbały o mój dobrostan fizyczny oraz psychiczny. Niejednokrotnie było bardzo zabawnie…
Pacjenci byli niezwykle cierpliwi. Często wizyty obejmowały wiele procedur – jednoczesne leczenie kilku zębów, a niejednokrotnie także ekstrakcje, zwłaszcza w przypadku pacjentów przyjeżdżających z dalekich wiosek. Dzielnie to znosili. Byli bardzo pozytywnie nastawieni, często zagadywali i pytali, czy jeszcze przyjadę.
Odwiedziłam również szkołę prowadzoną przez Braci Paulinów, w której zrobiłam przeglądy 150 dzieciom. Przeprowadziliśmy tam także instruktaż prawidłowej higieny jamy ustnej i higienizację całej grupy. Dzięki Fundacji Redemptoris Missio dzieci otrzymały pasty, szczoteczki i mydła, co sprawiło im ogromną radość.
Bardzo dziękuję p. Dagnie Sarzyńskiej, która organizowała mój wyjazd i przez cały czas była ze mną w kontakcie, aby mnie wspierać i pomagać.
To był cudowny czas. Pomimo wysiłku (niejednokrotnie ręce mdlały…) jestem przeszczęśliwa i wdzięczna wszystkim (a tych osób było naprawdę dużo) za zorganizowanie mojego wyjazdu i chwile tam spędzone, które na zawsze pozostaną w moim sercu.
Magdalena Paluch