Misja chirurgiczna w Kamerunie, 05.05.2026-23.05.2026

W terminie 05.05.2026-23.05.2026 zespół medyczny złożony z anestezjolożki Karoliny Puklińskiej-Cieśli, pielęgniarki anestezjologicznej Małgorzaty Matuszewskiej i dwóch chirurgów: Andrzeja Ratajczaka i Bartosza Grzechulskiego uczestniczył w misji medycznej w miejscowości Esseng w Kamerunie.

Misja dotyczyła operacji przepuklin wśród najuboższej ludności, skupionej w pobliżu wioski Esseng położonej w dżungli we wschodnim Kamerunie. Operacje odbywały się w Ośrodku Zdrowia prowadzonym przez siostrę Barbarę Pustułkę. Fundacja Redemptoris Missio od lat współpracuje z Siostrą Barbarą dostarczając sprzęt medyczny, leki, opatrunki oraz wysyłając kadrę medyczną.

Po męczącej, trwającej 2 dni podróży, po przybyciu do Esseng zespół niemal natychmiast zajął się rozpakowaniem i przygotowaniem sali operacyjnej. Właściwie 3/4 całego bagażu zabranego z Polski stanowił sprzęt medyczny, leki, opatrunki.

Kiedy po kilku godzinach sala operacyjna była gotowa, usatysfakcjonowany zespół mógł odpocząć i zbierać siły na kolejne dni. Nie była zaskoczeniem ilość pacjentów, która następnego ranka czekała juz pod drzwiami przychodni. Ludzie przybywali przez cały dzień. Podobnie wyglądały następne dni. Wydawało się, że kwalifikacjom do operacji i znieczulenia nie było końca. Jednak w rzeczywistości grafik zabiegów wypełnił się w ciągu trzech dni. Za sprawne dysponowanie zasobami ludzkimi, czyli zespołem chirurgicznym i anestezjologicznym odpowiadała Siostra Barbara, skrupulatnie niczym księgowa zapisując nazwiska pacjentów oraz rozpoznanie i datę zabiegu.

W ciągu 10 dni udało się wykonać ponad 50 operacji. Były to przede wszystkim operacje przepuklin pachwinowych, mosznowych, brzusznych, pępkowych oraz tłuszczaków i ropni. Wykonano również pilne cięcie cesarskie. Warto zaznaczyć, że u wielu pacjentów wykonano obustronne zabiegi plastyki przepuklin, a u wielu zoperowano przepukliny olbrzymie. Wszystkie operacje przepuklin wykonano metodą z wszyciem siatki. Operacje trwały najczęściej od 7.30 do 20.00, czasami dłużej. Ważnym i nieplanowany zabiegiem było nacięcie ropnia podżuchwowego u młodego mężczyzny, u którego z powodu zaawansowanej próchnicy i stanu zapalnego z ropnym wysiękiem doszło już do dużego obrzęku, szczękościsku, zaburzeń połykania i oddychania. Bez wątpienia bez pilnej interwencji pacjent umarłby w krótkim czasie. Niezwykłym wyzwaniem było wykonanie cięcia cesarskiego u nastoletniej pacjentki. Ze względu na bradykardię u płodu i brak możliwości szybkiego transportu do szpitala z zabezpieczeniem położniczym zespół medyczny zdecydował o wykonaniu pilnego cięcia cesarskiego, ratując tym życie dziecka i prawdopodobnie również matki. Warto dodać, że wszystkie zabiegi wykonywane były w znieczuleniu podpajęczynówkowym lub nasiękowym. Ze względu na brak aparatu do znieczulenia ogólnego możliwe bylo wykonanie tylko tego typu znieczuleń. Każdy pacjent miał zapewnione monitorowanie podstawowych parametrów życiowych (saturacja, ciśnienie tętnicze, EKG) dzięki
sprzętowi przywiezionemu z Polski. Wszystkie zabiegi przebiegły bez powikłań. Pacjenci mieli zapewnioną profilaktykę antybiotykową oraz skuteczne leczenie przeciwbólowe.

Dzięki Siostrom od Aniołów (Siostrze Basi, Mirce, Ani, Małgosi), które prowadzą ośrodek misyjny w Esseng, zespół medyczny mógł zrealizować cel swojego przyjazdu, bezpiecznie dotrzeć do Esseng i wrócić do Yaounde, przeżyć w trudnych klimatycznie warunkach oraz poznać życie mieszkańców kameruńskiej dżungli. Czas spędzony w Esseng w Kamerunie był dla zespołu medycznego wspaniałym doświadczeniem życia, bólu, cierpienia, radości, szczerości, otwartości, zaufania.

“Zaoferowaliśmy tylko swoje umiejętności i pracę, a otrzymaliśmy prawdziwe skarby- radość i wdzięczność, jakiej być może już nigdy nie doświadczymy. Myślę, że stworzyliśmy z Gosią, Andrzejem, Bartkiem świetny zespół, który naprawdę cieszył się każdym zabiegiem, każdym dniem pełnym operacji, każdą wspólną chwilą w tych niecodziennych dla nas i jednocześnie trudnych warunkach” – napisała Karolina Puklińska-Cieśla