Pomoc dla Libanu

Bejrut

Mijają dwa lata od tragicznego wybuchu saletry w Bejruckim porcie. W wybuchu zniszczone zostały strategiczne rezerwy zboża. Sytuacja w Libanie, już przed wybuchem, była na pograniczu katastrofy gospodarczej. Przez kraj regularnie przetaczały się protesty przeciwko korupcji, zapaści sektora usług publicznych, opresji podatkowej oraz fatalnej kondycji libańskiej gospodarki.

Rosnąca w szybkim tempie inflacja i bezrobocie sprawiają, że co drugi Libańczyk realnie żyje już dzisiaj w biedzie. Wartość libańskiego funta spada, a inflacja osiągnęła w ubiegłym roku wartość trzycyfrową. Kilka godzin prądu dziennie, kolejki po benzynę, brak leków – tak wygląda rzeczywistość Libanu. Ubodzy są jeszcze ubożsi, chorzy umierają z braku leków i prądu. Blisko co czwarty z 6,8 mln mieszkańców Libanu ma problem ze zdobyciem żywności, jest narażony na niedożywienie lub głód – alarmuje Światowy Program Żywnościowy ONZ.

Liban importuje większość artykułów żywnościowych i innych towarów. Na miejscu produkowane są tylko niektóre podstawowe towary spożywcze, zaś importowane jest nawet zboże. W ciągu ostatniego roku ceny żywności potroiły się.

Ogromną trudnością jest zakup nawet podstawowych leków. To towary importowane, więc ich ceny także poszły do góry. Liban to kraj, który przyjął największą liczbę uchodźców w stosunku do liczby mieszkańców i powierzchni kraju. W czteromilionowym kraju zamieszkało 1,5 miliona uchodźców syryjskich. Przybyli do tego kraju szukać pracy, mieszkania i warunków by przeżyć. 

W poniedziałek 1 sierpnia w godz. 10.00 z lotniska wojskowego w Powidzu wystartował samolot wojskowy zabierający pomoc z Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” do Libanu. Transport składał się ze sprzętu medycznego: łóżeczek i przewijaków dla niemowląt o łącznej wadze dwóch ton. Dary te pochodziły z likwidowanego szpitala przy ul. Krysiewicza w Poznaniu. Gdyby nie pośrednictwo Fundacji zostałyby zniszczone, ale dzięki współpracy z żołnierzami będą jeszcze przez długie lata służyć w libańskich placówkach medycznych.

To już czwarty w tym roku transport pomocy do Libanu organizowany przez Fundację. Do tej pory wysyłaliśmy tam pomoc medyczną w postaci wózków inwalidzkich, łóżek transportowych, maseczek i płynów do dezynfekcji i narzędzi chirurgicznych dla libańskich szpitali. W Libanie pomagamy od czterech lat i łączna waga pomocy przekroczyła już 35 ton.

Pomagamy przy współpracy z żołnierzami, którzy ponownie od 2019 roku pełnią tam misję stabilizacyjną w ramach ONZ, której głównym celem jest monitorowanie zawieszenia broni między Libanem a Izraelem w rejonie tzw. niebieskiej linii oraz ochrona lokalnej ludności.