Protetycy Słuchu na Madagaskarze 19.05.2023 – 16.06.2023 r.

Protetycy Słuchu na Madagaskarze 19.05.2023 - 16.06.2023 r.

Madagaskar- największa wyspa Afryki, czwarta co do wielkości na świecie. Nazwa Madagaskar oznacza w języku malgaskim „ląd na końcu świata”. Spośród 200 tysięcy gatunków zwierząt na wyspie ponad 70% to gatunki endemiczne- żyją tylko tam. Miliony lat temu oderwała się od płyty kontynentalnej i życie tam rozwijało się w izolacji.

W połowie maja 2023 na blisko miesiąc wyruszyła na Madagaskar misja medyczna zorganizowana przez Zakład Protetyki Słuchu Katedry Biofizyki Uniwersytetu Medycznego
i Fundację Redemptoris Missio. Zaprosiła nas i współorganizowała pracę Fundacja My Baobab i Ankizy Gasy Children of Madagascar. Protetycy słuchu dzięki ogromnej pomocy firm i osób prywatnych zabrali sprzęt diagnostyczny i aparaty słuchowe o wartości kilkuset tysięcy złotych by przebadać i przywrócić słuch dzieciom w Antananarivie. To już kolejna, czwarta afrykańska misja protetyków słuchu w Afryce- dwie wyprawy do Kamerunu, Gambia i teraz Madagaskar- wyspa lemurów.

Skład osobowy jest już doświadczony w tych działaniach; prof. dr hab. med. Dorota Hojan-Jezierska i Olgierd Stieler z Uniwersytetu Medycznego oraz mgr Michał Tomczak z firm Słuch-Info i KIND. Każda z tych osób działała na Czarnym Lądzie. Najpierw Kamerun
i dzieci szkolne oraz pierwsza przymiarka i przemyślenia jak zbadać te najmniejsze w tak prymitywnych warunkach i bez możliwości placówki klinicznej. Drugi wyjazd to już głównie maluchy, najmłodsze 11 miesięcy. Kolejno rozpoznanie i pierwsze badania kilkudziesięciu pacjentów w Gambii przy okazji pomocy w innym projekcie.

Miejscowi ludzie sympatyczni i ogromnie pogodni, nikt się nie spieszy. Dewizą Malgaszy jest „mora mora”, czyli spokojnie, powoli- takie tutejsze „hakuna matata”. Osoby wracające z regionów wiejskich południa kraju mówią, że bieda tam straszna- ludzie umierają z głodu. Zderzenie z lokalną rzeczywistością to brak wody. I prądu. Albo wody i prądu jednocześnie. I to w stolicy kraju. Wszędzie ponapełniane wiadra i miski, w tych rzadkich momentach gdy coś płynie albo raczej kapie z kranu. Toaleta często oszczędnie wykonana kubkiem. Jeśli samolot ląduje nocą to w zasadzie Madagaskaru nie widać bo niemal nigdzie nie ma oświetlenia. Brak prądu oznacza duże wyzwanie w przygotowaniu i dobraniu sprzętu diagnostycznego. Zdarzało się to podczas wcześniejszych misji w Afryce, jednak nie na taką skalę.

Podsumowując- troje wolontariuszy pracowało w sierocińcu w Ambohidratrimo i szkole dla dzieci niedosłyszących w stolicy Antananarywie. Wykonano badania u 264 pacjentów (w większości dzieci) oraz dopasowano 138 wysokiej klasy aparatów słuchowych. Wykonano setki specjalistycznych badań w trudnych warunkach tworząc specjalny protokół kliniczny. Zaopatrzono obie placówki w baterie i materiały eksploatacyjne na okres ponad 2 lat. Przeprowadzono szkolenia personelu i pacjentów w zakresie obsługi i pielęgnacji aparatów słuchowych. Dlaczego nasi wolontariusze lubią taką medycynę? „Bo możemy spektakularnie pomóc, zwłaszcza tam gdzie pomoc nie dociera… To dlatego
z pomocą Redemptoris Missio stworzyliśmy doskonale wyposażoną mobilną klinikę”- mówi Olgierd Stieler.